|
Perypetie Wolfika nic dodać nic ująć. Począwszy od czerwca 2005 do chwili obecnej!
piątek, 01 czerwca 2007
Wykład z języka polskiego "nowo-LPR-owskiego" Romana G.
to że teletubisie to pedały przemilczałem... bo co komu do tego skoro i tak mniejsza o to - tylko sie ośmieszyliśmy jako naród na świecie Ale to co wyczynia nasz minister edukacji budzi kontrowersje i bulwersuje... całe szczeście nie tylko mnie!!! Jerzy Jarzębski, profesor polonistyki UJ, uważa, że przez usunięcie z listy lektur Gombrowicza "młodzieży odebrano wielkiego prześmiewcę i
niszczyciela formy, by krzepić serca wedle modelu przydatnego w okresie
zaborów" Jan Klata, reżyser teatralny, ma dla Giertycha kolejne propozycje.Skoro pozbyto się Witkacego i Gombrowicza to dlaczego nie pozbyć się Norwida, "co swe gniazdo zza grobu ciągle kala" - pyta. Pisarz Andrzej Stasiuk z kolei uważa, że Giertych powinien "zająć się
hodowlą kur," "To co wyprawia w Ministerstwie Edukacji to jest jakaś zootechnika – teraz dodatkowo uprawiana za pomocą odpowiednio spreparowanej listy lektur" - ocenia. Według Stasiuka, dzięki takiemu modelowi edukacji młodzież będzie mieć "odpowiednio rozwinięty instynkt stadny i będzie bać się obcych (…), a
gdy trochę podrośnie będzie mogła zając się rozmnażaniem.""Giertych niech maca kury i tyle" – mówi pisarz dla "Gazety". Powyższy tekst to fragmenty zaczerpniete z onet.pl przecież "Ferdydurke" to mistrzostwo świata... Szewcy pana Witkacego - zapierający dech w piersiach Goethe pomimo tego że Niemiec... a do nich miałem awersje w szkole średniej bo mnie próbowano na siłę nauczyć j.niemieckiego to przed nim chylę czoła dla jego "Cierpień młodego Wertera" "Proces" niegdyś surealistyczna wizja dziś rzeczywistość jaką obdarza nas nasz poPISowy świat "Inny świat" Herlinga-Grudzińskiego - brak słów. brawo panie Frankenstein dla pana brawo
poniedziałek, 21 maja 2007
IPN
Kubuś Puchatek mówi do Krzysia: Rozumiem, że donosił Prosiaczek, bo to świnia. Rozumiem, że donosił Kłapouchy, bo to osioł. Ale żeby miodek! przeczytane na onet.pl a co do miodków to najbardziej lubie akacjowi i spadziowy :) lipa też niczego sobie
sobota, 19 maja 2007
Przepraszam...
oj długo mnie tu nie było a działo się działo... Monachium... Święta... Szklarska Porębą... Zmiana pracy... Praca magisterska która cały czas trwa... i za nie długie Monachium... ech... jeszcze tu wrócę.. kiedyś...
piątek, 23 marca 2007
środa, 21 marca 2007
Patriotyzm...
Zasłyszane z niemieckiego przewodnika próbującego wytłumaczyć naturę Polski i Polskości. „[…] I będziecie zdumieni,
Żaden inny kraj w Europie nie znikał w czasie ostatnich dwustu lat tak często i nieoczekiwanie z mapy tegoż kontynentu (Europy), by równie niespodziewanie pojawić się w zupełnie innym miejscu.” Ja podpisuję się pod wszystkim szczególnie pod spódniczkami... ech... chciałem napisać pod wyższością Wrocławia nad pozostałymi miastami...
wtorek, 20 marca 2007
pierwsze....
hmmm tak sobie myśle ze ten miesiąc jest szczególny pod pewnym wzgledem... otóż wydarza się wiele rzeczy które dzieją się pierwszy raz w moim zyciu i tak:
reszta... hmmm albo uleciała albo nie wydarzyła sie jeszcze :)
niedziela, 11 marca 2007
Black Sabbath - "Changes"
"I'm going through changes I'm going through changes"
Black Sabbath - "Changes" Marcowo...
Hmmmm zaczęło się bardzo sympatycznie i zanim się obejrzałem już jest prawie połowa tego miłego miesiąca... Pierwsze pięć dni w Monachium... i było no właśnie było przecudnie... * spacery, * kolacja, * śniadania... * niekończące się rozmowy... * plany, plany, plany... * etc... A w chwili obecnej jestem już w kraju i znów odliczam do wszsytkiego do czego mogę gdyż wiem że każda sekunda to sekunda mniej... sekunda bliżej... chociażby do kolejnego ataku na plemionach... zawsze to sekunda mniej każda chwilę do "..." A to już tak niewiele... tak tyci tyci :) oj już się cieszę a teraz niestety do roboty bo w piątek czeka mnie egzamin a ja jestem jeszcze daleko w polu :) Pozdrawiam serdecznie:) Wolfik powrócił
czwartek, 22 lutego 2007
Wystrzałowo
Żeby nie było Wrocław to fajne miasto bomby są i bombowe* dziewczyny i wogóle jest bombowo... A najbardziej bombowo jest gdy w drzwiach staje strażak i spokojnym głosem oznajmia: Strażak> Zarządzona jest ewakuacja budynku. ja> Słucham.... <szoking i kończe przełykać śniadanie> Strażak> To nie jest żart... ja> ok... Wychodzę na korytarz a tam tłumy ludzi swoją drogą to się zastanawiam gdzie oni się chowają przez cały czas... i wygonili wszystkich przed FAT :) A najlepsze jest to że na dworze może było +5C a strażacy wygonili wszsytkich z siłowni :D ciekawe co robiły osoby będące w saunie :) ale kolesie w krótkich spodenkach którzy są "szersi jak wyżsi"** trzęśli się jak galaretki po 30 minutach stania :) Mamusia mówiła żeby na siłownie nie chodizć :) i teraz się cieszę :DA wszystko za sprawą 100kg bomby lotniczej którą nam zrzucili szkopy*** - swoją drogą to wiedzieli gdzie celować prawie w Urząd Skarbowy trafili i to jeszcze na dobre 30 lat przed jego wybudowaniem :D *znaczy się takie normalne :)
**tylko prosze mnie nie posadzać o awersję do atletó :P ***potoczne użycie wyrazu :D
niedziela, 18 lutego 2007
"Robota to głupota picie to jest życie" *
* Tytuł zaczerpnięty z licznych wypowiedzi Jankesa. A oto co sądzą inni:
|